Category Archives: Nastawienie

Asystent biura handlowego – pracownik nowy, czy z doświadczeniem?

By   8 maja 2018

pracownik nowy czy z doświadczeniemW każdej firmie panują inne tradycje odnośnie obsadzania pewnych stanowisk. Nie wszystkie są dobre, jednak warto zastanowić się, czy nie są do końca pozbawione sensu. Kogo warto obsadzić na stanowisku asystenta biura handlowego – nowego pracownika, czy może osobę, która ma już pewne doświadczenie na tym stanowisku? Następna sprawa – czy ktoś taki powinien być osobą z zewnątrz, czy kimś, kto dobrze orientuje się w strukturach firmy?

Nowy pracownik, a ktoś z doświadczeniem

Nowy pracownik jest jak czysta karta. Możemy od razu przyzwyczajać go do nowych obowiązków, nie będzie się niczemu dziwił. Jeśli jest to ktoś z zewnątrz, nie zna jeszcze nikogo i chce się przypodobać wszystkim, a przynajmniej nie wchodzić im w drogę. Poza tym taka osoba stawia sobie za cel jak najbardziej sumienne wykonywanie powierzonych zadań. To dobrze, bo firma zyskuje zaangażowanego pracownika.

Czasem awansując kogoś wewnątrz struktur firmy na stanowisko asystenta biura handlowego, stykamy się z kimś, kto ma już pewne zdanie na temat organizacji. Poza tym ma swoją grupkę znajomych i wie na co może sobie pozwolić. W zależności od tego, na jakim efekcie zależy nam bardziej, warto wybrać odpowiednio. Ważne, aby dana osoba pracowała uczciwie.

Remont wyprasza mnie z domu

By   2 września 2016

Odkąd sąsiedzi z dołu prowadzą bardzo intensywny remont całego swojego mieszkania, zostałam pracownikiem miesiąca i każdego dnia zostaję przynajmniej dwie godziny dłużej w pracy, asystent biura handlowego. Widać, że sąsiedzi bardzo mocno wzięli sobie do serca fakt, że cisza nocna obowiązuje jedynie od godziny 22 do 6 rano, bo tylko w tym czasie jest cisza i spokój. Wraz z wybiciem godziny szóstej rozpoczyna się wiercenie, walenie, stukanie i robienie tysięcy innych, bardzo hałaśliwych rzeczy. Głośne prace remontowe trwają non stop, aż do 22.00.  Nawet gdybym chciała pospać dłużej to nie dałabym rady.

b60Do pracy wyszykowana jestem już na godzinę przed wyjściem. Mam zrobione kanapki, a czasem nawet sałatkę. Jestem już zawsze po kawie i po śniadaniu, mam perfekcyjnie zrobiony makijaż i ładnie ułożone włosy. Żeby jakoś zabić czas czytam sobie coś do pracy, wertuję gazetę lub po prostu staram się nie myśleć o niczym, co jest bardzo trudne przy ciągłych odgłosach walenia i wiercenia.

Remont u sąsiadów jeszcze się nie skończył, więc dziś też nie mam zamiaru wracać wcześnie do domu. Dziś nie zostaję jednak w pracy, a idę do galerii handlowej na zakupy. Przyszła wypłata, więc można zaszaleć.

Wiosennie zimą

By   13 stycznia 2015

Dziś na dworze jest taka ładna pogoda, że w ogóle nie ma się wrażenia,  że mamy początek zimy. Od pierwszego dnia kalendarzowej zimy nie minął jeszcze nawet miesiąc, a na dworze wita nas przepiękne słońce i iście wiosenna atmosfera. Gdy siedzę w biurze i spoglądam przez okno mam ochotę wybiec z pracy i zostawić wszystkie obowiązki zawodowe za sobą, asystent biura handlowego Żory.

q60Jakiś czas temu kolega powiedział mi, że skoro święta już minęły, to teraz każdy będzie czekał na wiosnę. Trzeba przyznać, że w tym stwierdzeniu jest sporo prawdy. Teraz nie czekam na nic innego, jak na pierwszy podmuch nieco cieplejszego wiatru, pierwsze pąki na drzewach i uczucie, że natura znów budzi się do życia.

Nie mogę doczekać się, gdy będę mógł wyjść na dwór jedynie w swetrze, nie musząc martwić się o kurtki, czapki i szaliki. Wiosna to moja ulubiona pora roku również dlatego, że na wiosnę się urodziłem i kojarzy mi się nie tylko z łagodniejącą pogodą, ale również świętowaniem moich urodzin.

W tym roku żadnej imprezy nie będzie, bo w końcu mam już 32 lata. Czas zacząć obchodzić imieniny zamiast urodzin. Nie jestem już studentem ani młodzieniaszkiem. Teraz pełnię rolę głowy rodziny i jej jedynego żywiciela.

Jo-jo

By   22 października 2014

O efektach jojo niektórych diet na pewno słyszał każdy. Pewnie sami nie raz (a może nawet i nie dwa) walczyliście z paskudnym wzrostem wagi po drakońskiej diecie i cierpieliście z powodu zbyt dużej liczby kilogramów. W większości przypadków efekt jojo dotyka kobiet, jednak w dzisiejszych czasach coraz większa liczba mężczyzn również cierpi z tego powodu. Jednym z przykładów na duże spadki i jeszcze większe wzrosty wagi jestem ja.

w60Moja praca, którą wykonuję od dobrych paru lat nie sprzyja odchudzaniu. Praca asystenta biura handlowego Legionowo jest pracą typowo siedzącą, mało atrakcyjną pod względem ruchowym. Mój jedyny ruch w pracy wiąże się ze wstawaniem z fotela biurowego po jakiś dokument znajdujący się w segregatorze na regale.

Odchudzać próbowałem się już parę razy, bo życie w ponad stukilowym ciele mi nie odpowiada. Niestety, moje odchudzanie za każdym razem kończyło się tak samo. Na początku duży spadek wagi (po 10 – 15 kilogramów), a po porzuceniu diety szybki powrót do dawnej wagi, a nawet większe tycie. Parę razy próbowałem korzystać z porad dietetyka, katowałem się też na siłowni czy na basenie. Niestety, moja silna wolna zawsze okazuje się być słabą, bo nie wytrzymuję w postanowieniu do samego końca i nie radzę sobie z następstwami porzucenia diety. Ja mam chyba jakieś problemy natury psychologicznej i będę musiał wybrać się na jakąś terapię.

Najmilsze biuro na świecie

By   29 sierpnia 2014

Biur handlowych w każdym mieście znajdziecie co najmniej kilka, a w takiej Warszawie na przykład to pewnie jest ich ponad setka. Biura różnią się od siebie wieloma elementami, jednak również ze względu na wiele aspektów są do siebie podobne. Może odwiedziliście już w swoim życiu kilka biur handlowych, jednak zapewniam Was, że nigdzie nie znajdziecie takiego, w którym ja obecnie pracuję na stanowisku asystenta, asystent biura handlowego Mysłowice.

60Cztery razy przejrzałem już swoją umowę o pracę by sprawdzić, czy małym druczkiem, gdzieś na dole strony nie ma w niej zapisu, że każdy, kto rozpoczyna pracę w firmie musi być osobą miłą, uczynną i serdeczną. Niestety, takiego zapisu się nie doszukałem, co musi oznaczać, że to osoby rekrutujące personel muszą mieć rentgen w oczach i z miejsca rozpoznawać  czy ktoś jest miły i sympatyczny czy nie. Może nasz pracodawca założył sobie, że jego pracownicy powinni spełniać określone standardy serdeczności i uczynności i ten program sukcesywnie realizuje.

Cóż, nawet gdybym chciał to z całej chmary handlowców pracujących w firmie nie potrafię wymienić ani jednej osoby, której bym nie lubił. Wiadomo, ludzie mają lepsze i gorsze dni, jedni mają takie cechy charakteru, inni inne, jednak summa summarum wszyscy są życzliwi i otwarci, a przede wszystkim bardzo pomocni. Najmniej sympatyczną osobą w zespole jestem chyba ja sam, tak przynajmniej mi się wydaje. Czasem zwyczajnie jestem obrażony na cały świat, jednak wtedy i tak staram się być miły dla wszystkich, tak jak inni są mili dla mnie. Cieszę się, że mam pracę, w której panuje zdrowa i spokojna atmosfera!

Dobry szef jak jednorożec

By   24 lipca 2014

s60Odkąd skończyłem studia i zacząłem pracować nabrałem świętego przekonania, że ktoś taki jak sympatyczny i życzliwy przełożony w ogóle nie istnieje. Do tej pory miałem do czynienia z kilkoma szefami i szefowymi i niestety o żadnym nie mógłbym powiedzieć, że są sympatyczni lub pomocni. Nie wiem czy miałem po prostu takiego pecha czy inni kłamią mówiąc o tym jak świetnie pracuje im się z ich przełożonymi. Ja najchętniej wystrzeliłbym swoich szefów w kosmos i jeszcze upewnił się, że nie znajdą drogi powrotnej na Ziemię.

Chyba najgorzej jest teraz, od kiedy pracuję jako asystent biura handlowego Ełk. Przyznaję, że moja praca nie jest zbyt atrakcyjna i dobrze płatna, ale innej na szybko nie udało mi się znaleźć. Gdy ktoś kończy filozofię powinien liczyć się z faktem, że nigdzie pracy nie znajdzie i nie powinien wybrzydzać na cokolwiek przyniesie mu los.

We wspomnianym biurze handlowym pracuje pani Michalina, moja bezpośrednia przełożona, której jad widać już na pierwszy rzut oka. Wystarczy na nią spojrzeć i już wiadomo, że przed oczami mamy twardą babkę, która nie ma litości dla słabych i kiepsko pracujących pracowników. Jeśli chcecie jakoś przetrwać w biurze musicie pracować bez wytchnienia i wypełniać wszystkie polecenia pani Michaliny. Gdy nie pracujecie róbcie to tak, żeby ona myślała, że jednak coś robicie, bo inaczej będzie naprawdę kiepsko.

Porządki po asystencie

By   21 marca 2014

35Nie wiem kim był poprzedni asystent biura, pracujący w zatrudniającej mnie szczecińskiej firmie, ale wcale nie dziwię się, że prezes zdecydował o jego usunięciu z kadry pracowniczej. To, co zastałam po objęciu stanowiska asystentki przechodziło ludzkie pojęcie i nie mieściło się w żadnej ze znanych mi norm organizacji pracy. Mimo wielu oczywistych wad mojego poprzednika należy mu przyznać jedno – jak nikt inny potrafił upchnąć wszystkie dokumenty w szafce, w której normalnie nie powinno zmieścić się aż tyle rzeczy. Co więcej dokonał tego bez dodatkowych zabezpieczeń w postaci gumek czy jakichś zatrzasków. Wszystko trzymało się całkiem nieźle, bo dokumenty były tak ściśnięte, że musiałam włożyć naprawdę dużo siły w ich wyciągnięcie z szafki. Dopiero, gdy udało mi się lekko naruszyć całą dokumentacyjną konstrukcję, dokumenty wypadły na podłogę i rozsypały się po całym biurze. Ich posprzątanie i ułożenie zajęło mi dobre pół dnia.

Organizowanie pracy i wprowadzanie porządków po poprzednim asystencie trwało ponad tydzień, asystent biura handlowego Szczecin. Jestem najbardziej zorganizowaną osobą jaką znam, a skoro mi ogarnięcie tej stajni Augiasza zajęło ponad tydzień, trudno wyobrazić sobie jak wiele czasu potrzebował by na to przeciętny archiwista. Po tygodniu porządków w końcu mogłam odetchnąć z ulgą, bo wszystko miało swoje miejsce i było porządnie ułożone. W takich warunkach w końcu mogłam się zająć za codzienne obowiązki i zadania, które zdążyły się trochę skumulować. Na szczęście po wielkim sprzątaniu żaden nawał obowiązków nie był mi straszny i szybko uwinęłam się z pracą.

Zagrożenie życia

By   21 marca 2014

Dzisiaj rano, jak każdego ranka wychodząc z domu i mając nadzieję na bezpieczne dotarcie do firmy, w której pracuję jako asystentka działu handlowego, wzięłam udział w poważnej kolizji drogowej, w wyniku której parę osób zostało przewiezionych na obserwację do szpitala, a wśród poszkodowanych znalazłam się również ja, asystent biura handlowego Olsztyn. Teraz czuję się już zupełnie dobrze, jednak jeszcze przed paroma godzinami miałam wrażenie, że ze zdenerwowania serce wyskoczy mi z piersi, a stres zeżre mnie od środka. Zdarzenie, w którym wzięłam udział było spowodowane częściowo przez nieuwagę osoby przechodzącej przez przejście dla pieszych, a częściowo przez zbyt dużą prędkość nadjeżdżającego samochodu.

21Po dotarciu na przystanek autobusowy, jak zwykle musiałam poczekać około dziesięciu minut zanim autobus zjawi się w zatoczce i otwartymi drzwiami zaprosi podróżnych do środka. W trakcie tych dziesięciu minut rozegrała się akcja, która mogłaby się nadawać na jakiś krótkometrażowy film sensacyjny, lub, w zależności od wyniku sytuacji, film katastroficzny.

Stojąc na przystanku i przeskakując z nogi na nogę, żeby w jakikolwiek sposób ogrzać swoje wyziębione zimą ciało, zauważyłam, że na przejście dla pieszych dość nieoczekiwanie wszedł młody chłopak. Jadący z dużą prędkością samochód, nie chcąc uderzyć w przechodzącego zaczął gwałtownie hamować, kierowca stracił panowanie nad kierownicą i auto ślizgiem  przesuwało się w stronę osób stojących na przystanku. Dwie osoby zostały lekko potrącone, ja zostałam uderzona lusterkiem, jednak na szczęście nic więcej się nie stało. Wszyscy najedli się strachu i po krótkiej wizycie w szpitalu zostali odprawieni do domów.

Po pierwszym dniu

By   21 marca 2014

Do tej pory nie wiem jak to się stało, ale udało mi się otrzymać pracę na stanowisku asystentki biura handlowego, chociaż w ogóle nie nastawiałam się na to, że to ja zostanę wybrana przez komisję rekrutacyjną. Większość kandydatów, którzy zgłosili się do rekrutacji miała wyższe wykształcenie, a ja jestem jedynie absolwentką technikum profilowanego, po którego skończeniu zdałam maturę. Moje doświadczenie zawodowe również nie przedstawia się zbyt pasjonująco, bo do momentu otrzymania propozycji zatrudnienia przepracowałam zaledwie pół roku w Call Center jak konsultant telefoniczny.

9Obecnie jestem po pierwszym dniu pracy w charakterze asystentki i nadal nie mogę uwierzyć, że ta cała sprawa z rekrutacją i pracą nie jest tylko pięknym snem. Co chwila szczypię się w rękę i sprawdzam czy na pewno to rzeczywistość i udało mi się trafić do tak dużej i dobrze prosperującej firmy.

Pierwszy dzień w pracy był pełen wrażeń i emocji, asystent biura handlowego Tarnów. Udało mi się poznać większą część pracowników działu handlowego, chociaż nie wszystkie imiona pamiętam. Najbardziej w pamięć zapadła mi moja koordynatorka, pani Lucyna, która przez cały dzień uczyła mnie co, jak i gdzie. Wszyscy byli dla mnie bardzo mili, nikt nie patrzył na mnie z góry tylko dlatego, że jestem zwykłą asystentką. Mam nadzieję, że nie jest to typowe zagranie na „dzień dobry” dla nowego pracownika i kolejne dni będą równie miłe, jak ten dzisiejszy.

Moje wady i zalety

By   21 marca 2014

Po dwóch miesiącach pracy w zawodzie asystenta biura handlowego wydaje mi się, że na tyle dobrze poznałem warunki pracy na tym stanowisku pracy, że jestem w stanie subiektywnie wypowiedzieć się na temat wad i zalet pracy w zawodzie asystenta. Wiem, że moja opinia jest w znacznej części uzależniona od tego, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, jednak skoro ma to być mój prywatny podział cech zawodu asystenta na wady i zalety, nikogo nie powinno obchodzić, że wygląda on w ten, a w nie inny sposób. Myślę też, że asystent biura asystentowi nie równy i wszystko zależy od tego w jakiej firmie pracujemy i jaka jest jej polityka względem nowo przyjętych osób. Duży wpływ na moje opinie miały też osoby, z którymi pracowałem przez ostatnie dwa miesiące.

7W moim mniemaniu, do głównych zalet zawodu asystenta biura handlowego należy przede wszystkim fakt, że otrzymanie zatrudnienia w tym zawodzie przyszło mi bardzo łatwo. Wystarczyło pójść na dwie rozmowy kwalifikacyjne, przedstawić się z jak najlepszej strony i już praca była moja, asystent działu handlowego Łódź. Nie wiem czy byłem tak dobrym kandydatem, czy po prostu spieszyło im się z rekrutacją, ale ważne, że dostałem pracę. W firmie trafiłem na same sympatyczne i miłe osoby, dzięki którym dwa poprzednie miesiące upłynęły mi dość szybko i przyjemnie.

Gdyby nie to, że pracując jako asystent biura handlowego zarabiam zaledwie 1600 zł na rękę, praca w tym zawodzie byłaby zajęciem idealnym. Co z tego, że wykonywane przeze mnie obowiązki są nudne i monotonne. Nauczyłbym się żyć z tą nudą, gdybym zarabiał choćby 2,5 tysiąca na rękę. Za 1600 zł nie jestem w stanie utrzymać się samodzielnie w Łodzi. Cały czas muszą mi pomagać rodzice.