Tag Archives: atmosfera

Mity o korporacjach, oczami asystentów biur handlowych

By   1 października 2018

praca w korporacjiDla studentów korporacja jest jednym z miejsc, którego jednocześnie nienawidzą, a z drugiej strony bardzo chcieliby się tam znaleźć, aby wreszcie móc rozwijać swoją karierę zawodową. Pierwsza postawa zapewne bierze się z opowieści starszych doświadczeniem kolegów, np. asystentów biur handlowych, którzy jako byli lub obecni pracownicy korporacji, wiedzą na czym naprawdę polega praca w takim miejscu.

Korporacja oczami asystenta biura handlowego

Niestety, nazwy stanowisk zawierające słowo „asystent”, rzeczywiście miewają pejoratywne skojarzenia, również wśród samych pracowników korporacji. Często asystent jest kojarzony albo z mało wymagającymi zadaniami, albo z nadmiarem obowiązków i wykonywaniem tzw. „czarnej roboty” za swoich przełożonych. Bywa, że awans z tego stanowiska jest wyjątkowo trudny i trzeba przede wszystkim wykazać się nie lada cierpliwością, aby w końcu go zdobyć i spróbować swoich sił na innym szczeblu kariery.

Należy przy tym pamiętać, że każda korporacja wiąże się z ustalaniem swoich zasad. Zdarzają się przytulne biura i mili współpracownicy, otrzymujący wynagrodzenie na czas i wykonujący swoje obowiązki tak, jak należy.

Mieszanka

By   6 lutego 2015

p60Wśród pracowników biura handlowego, w którym pracuję jako asystentka biura handlowego Głogów, spotkać można wielu różnych ludzi, o różnych charakterach i sposobach zachowania. To ciekawe, że w miejscu, w którym wszyscy wykonują niemal te same czynności różnorodność osobowości jest tak duża. Ta różnorodność świadczy o tym, że nigdy nie można wybierać pracownika na podstawie kilku wytypowanych cech. Jak pokazuje moje doświadczenie, osoby o zupełnie różnych charakterach mogą osiągać podobne wyniki sprzedażowe i być bardzo dobrymi pracownikami.

Jako, że praca w sprzedaży wiąże się ze spotkaniami z klientami, od wszystkich pracowników biura kierownik wymaga odpowiedniego ubioru. Każdy przychodzi do pracy ubrany elegancko i schludnie. Nie dajcie się jednak zwieść, bo pod podobnymi przebraniami kryją się skrajnie różne osoby  – jedne otwarte i wesołe, inne zamknięte w sobie i ponure. Z całego biura najbardziej lubię Dominika – jest wesoły, otwarty i zawsze powie coś śmiesznego. To taki typ czarusia, na którego trzeba uważać. Mimo swojej otwartości Dominik wcale nie jest najlepszym sprzedawcą. Wyprzedza go Gabryśka, której z kolei wcale nie lubię. Uważa się za lepszą od innych, często zachowuje jak księżniczka i mało z kim rozmawia. Mimo to klienci ją uwielbiają i to ona zawsze ma największą sprzedaż.  Gdy awansuję z asystentki na sprzedawcę też będę musiała przyjąć jakąś taktykę rozmów z klientami. Ciekawe jak ja postrzegana będę przez innych ludzi.

Wiosennie zimą

By   13 stycznia 2015

Dziś na dworze jest taka ładna pogoda, że w ogóle nie ma się wrażenia,  że mamy początek zimy. Od pierwszego dnia kalendarzowej zimy nie minął jeszcze nawet miesiąc, a na dworze wita nas przepiękne słońce i iście wiosenna atmosfera. Gdy siedzę w biurze i spoglądam przez okno mam ochotę wybiec z pracy i zostawić wszystkie obowiązki zawodowe za sobą, asystent biura handlowego Żory.

q60Jakiś czas temu kolega powiedział mi, że skoro święta już minęły, to teraz każdy będzie czekał na wiosnę. Trzeba przyznać, że w tym stwierdzeniu jest sporo prawdy. Teraz nie czekam na nic innego, jak na pierwszy podmuch nieco cieplejszego wiatru, pierwsze pąki na drzewach i uczucie, że natura znów budzi się do życia.

Nie mogę doczekać się, gdy będę mógł wyjść na dwór jedynie w swetrze, nie musząc martwić się o kurtki, czapki i szaliki. Wiosna to moja ulubiona pora roku również dlatego, że na wiosnę się urodziłem i kojarzy mi się nie tylko z łagodniejącą pogodą, ale również świętowaniem moich urodzin.

W tym roku żadnej imprezy nie będzie, bo w końcu mam już 32 lata. Czas zacząć obchodzić imieniny zamiast urodzin. Nie jestem już studentem ani młodzieniaszkiem. Teraz pełnię rolę głowy rodziny i jej jedynego żywiciela.

Najmilsze biuro na świecie

By   29 sierpnia 2014

Biur handlowych w każdym mieście znajdziecie co najmniej kilka, a w takiej Warszawie na przykład to pewnie jest ich ponad setka. Biura różnią się od siebie wieloma elementami, jednak również ze względu na wiele aspektów są do siebie podobne. Może odwiedziliście już w swoim życiu kilka biur handlowych, jednak zapewniam Was, że nigdzie nie znajdziecie takiego, w którym ja obecnie pracuję na stanowisku asystenta, asystent biura handlowego Mysłowice.

60Cztery razy przejrzałem już swoją umowę o pracę by sprawdzić, czy małym druczkiem, gdzieś na dole strony nie ma w niej zapisu, że każdy, kto rozpoczyna pracę w firmie musi być osobą miłą, uczynną i serdeczną. Niestety, takiego zapisu się nie doszukałem, co musi oznaczać, że to osoby rekrutujące personel muszą mieć rentgen w oczach i z miejsca rozpoznawać  czy ktoś jest miły i sympatyczny czy nie. Może nasz pracodawca założył sobie, że jego pracownicy powinni spełniać określone standardy serdeczności i uczynności i ten program sukcesywnie realizuje.

Cóż, nawet gdybym chciał to z całej chmary handlowców pracujących w firmie nie potrafię wymienić ani jednej osoby, której bym nie lubił. Wiadomo, ludzie mają lepsze i gorsze dni, jedni mają takie cechy charakteru, inni inne, jednak summa summarum wszyscy są życzliwi i otwarci, a przede wszystkim bardzo pomocni. Najmniej sympatyczną osobą w zespole jestem chyba ja sam, tak przynajmniej mi się wydaje. Czasem zwyczajnie jestem obrażony na cały świat, jednak wtedy i tak staram się być miły dla wszystkich, tak jak inni są mili dla mnie. Cieszę się, że mam pracę, w której panuje zdrowa i spokojna atmosfera!

Tymczasowa niedyspozycja

By   21 marca 2014

Jest dopiero 10.00 rano, do zakończenia długiego dnia pracy jeszcze sześć godzin, a ja już nie mogę wytrzymać w firmie i najchętniej wstałbym od biurka, wyszedł z firmy i nie wrócił aż do jutra. Po mojej deklaracji wielu z Was może się wydawać, że nie lubię swojej pracy, jednak tak naprawdę praca w zawodzie asystenta biura handlowego jest najlepszym co mi się do tej pory przydarzyło w życiu. Mój dzisiejszy nastrój wynika nie tyle z nastawienia do zajmowanej posady, a raczej z mojego ogólnego humoru i lekkiej depresji spowodowanej zbliżającą się zimą.

39Ja już tak mam, że na początku listopada zawsze dopada mnie nostalgia i znikają wszelkie chęci do robienia czegokolwiek. W tamtym roku, gdy nie miałem jeszcze pracy asystenta, asystent biura handlowego Bielsko-Biała, od końca października do połowy listopada byłem całkiem wyjęty z życia. Całymi dniami leżałem na kanapie i oglądałem telewizyjne tasiemce. Nie zwracałem uwagi ani na wyrzuty mamy, co do mojego wiecznego lenistwa i bezrobocia, ani na skargi ze strony narzeczonej, która miała dość widywania się ze mną jedynie w moim domu. Musiałem przetrwać te dwa tygodnie depresji, by po połowie listopada obudzić się pełen werwy i sił na nadchodzące miesiące. Zmiana nastawienia przyszła z dnia na dzień i zaowocowała szybkim znalezieniem pracy, właśnie w charakterze asystenta. Podejrzewam, że w tym roku będzie podobnie – przetrwam późno-jesienne nastroje i w pewnym momencie zacznę żyć swoim starym życiem. Tegoroczna depresja jest o tyle lepsza od poprzedniej, że nie mogę całymi dniami siedzieć w domu, a jestem zmuszony codziennie przybywać do pracy i wykonywać swoje obowiązki. Dzięki temu gorsze dni mijają mi nieco lżej i o wiele szybciej. Będzie dobrze.

Na wszystko mam czas

By   21 marca 2014

Wykonując obowiązki asystentki w krakowskim biurze handlowym wychodzę z przeświadczenia, że na wszystko jest czas i nie ma co się spieszyć, bo zbytni pośpiech może działać więcej złego, aniżeli dobrego. Nauczona doświadczeniem staram się wszystko zorganizować tak, by w pracy mieć czas na realizację wszystkich obowiązków, a do tego wygospodarować parę chwil dla siebie i dla swojego relaksu.

31Każdy dzień pracy rozpoczynam przede wszystkim od kawy, asystentka biura handlowego Kraków.  Jak tylko znajdę się w zatrudniającej mnie firmie, od razu moje kroki kierują się ku kuchni i ekspresowi do pracy. Do biurka podchodzę już z wielkim kubkiem parującego, ciemnego płynu, który wypijam z obowiązkowymi dwoma łyżeczkami cukru i odrobiną śmietanki. Bez kawy w ogóle nie zabieram się za wykonywanie swoich obowiązków, bo bez niej nie jestem w stanie skupić się na najprostszej czynności.

Około godziny jedenastej robię sobie kolejną krótką przerwę, podczas której piję kolejną kawę i zjadam drugie śniadanie. Do pracy staram się przygotowywać sobie same zdrowe rzeczy – kanapki z warzywami i serem lub jakieś sałatki, jednak od czasu do czasu nachodzi mnie ochota na słodycze i to kawy zjadam wielką drożdżówkę  jogurtem.

Kolejna przerwa to przerwa typowo obiadowa. Pół godziny odpoczynku od obowiązków poświęcam na odgrzanie sobie przygotowanego jedzenia, spokojne zjedzenie posiłku i rozmowy z osobami, które w tym samym czasie co ja zajrzały do kuchni. Moja praca nie stresuje mnie w ogóle, do domu wracam wypoczęta i zrelaksowana na tyle, by móc udać się z wizytą do znajomych lub do kina na jakiś dobry film.

Po pierwszym dniu

By   21 marca 2014

Do tej pory nie wiem jak to się stało, ale udało mi się otrzymać pracę na stanowisku asystentki biura handlowego, chociaż w ogóle nie nastawiałam się na to, że to ja zostanę wybrana przez komisję rekrutacyjną. Większość kandydatów, którzy zgłosili się do rekrutacji miała wyższe wykształcenie, a ja jestem jedynie absolwentką technikum profilowanego, po którego skończeniu zdałam maturę. Moje doświadczenie zawodowe również nie przedstawia się zbyt pasjonująco, bo do momentu otrzymania propozycji zatrudnienia przepracowałam zaledwie pół roku w Call Center jak konsultant telefoniczny.

9Obecnie jestem po pierwszym dniu pracy w charakterze asystentki i nadal nie mogę uwierzyć, że ta cała sprawa z rekrutacją i pracą nie jest tylko pięknym snem. Co chwila szczypię się w rękę i sprawdzam czy na pewno to rzeczywistość i udało mi się trafić do tak dużej i dobrze prosperującej firmy.

Pierwszy dzień w pracy był pełen wrażeń i emocji, asystent biura handlowego Tarnów. Udało mi się poznać większą część pracowników działu handlowego, chociaż nie wszystkie imiona pamiętam. Najbardziej w pamięć zapadła mi moja koordynatorka, pani Lucyna, która przez cały dzień uczyła mnie co, jak i gdzie. Wszyscy byli dla mnie bardzo mili, nikt nie patrzył na mnie z góry tylko dlatego, że jestem zwykłą asystentką. Mam nadzieję, że nie jest to typowe zagranie na „dzień dobry” dla nowego pracownika i kolejne dni będą równie miłe, jak ten dzisiejszy.

Nuda, nuda, nuda

By   21 marca 2014

Praca w zawodzie asystenta biura handlowego nudzi mnie jak nic do tej pory. Wydawało mi się, że najnudniejszym zajęciem świata była praca w Call Center, jednak jak widać nawet całodniowe wiszenie na słuchawce telefonicznej jest ciekawsze niż asystowanie w sprawach biurowych, asystent biura handlowego Rybnik.

4Niemal przez całe osiem godzin, jakie spędzam w zatrudniającej mnie rybnickiej firmie zajmuję się porządkowaniem dokumentacji, sporządzaniem i wysyłaniem listów oraz kontrolą zamówień składanych przez klientów. Ja sam nie mam żadnego kontaktu z dzwoniącymi, bo to specjaliści od obsługi klienta zajmują się bezpośrednim kontaktem z klientami. Moim zadaniem jest jedynie asystowanie, czyli robienie tego, czego inni zrobić nie chcą.

Myślę, że ze stanowiskiem asystenta mógłbym się lepiej zaprzyjaźnić, gdyby nie mój bezpośredni przełożony, kierownik działu handlowego. Pan Grzegorz działa mi na nerwy samym swoim wyglądem i wystarczy, że gdzieś go tylko dojrzę, a od razu mam zły humor. Jeśli podburza mnie sam widok kierownika możecie wyobrazić sobie jak bardzo jestem zły gdy kierownik powierza mi jakieś zadania, a nie daj Boże upomina za źle wykonaną pracę. Nie wiem dlaczego tak bardzo nie lubię managera – wszyscy inni wydają się go wręcz uwielbiać. Moje uprzedzenie wynika pewnie stąd, że moim zdaniem pod maską przyjaźni i życzliwości, jaką codziennie na twarz zakłada pan Grzegorz skrywa się podłość i zawiść.