Tag Archives: stres

W czym tkwi błąd?

By   21 marca 2014

Za dwa tygodnie kończy mi się okres próbny w dąbrowskiej firmie, w której podjąłem pracę jako asystent biura handlowego Dąbrowa Górnicza. Do niedawna byłem przekonany, że swoje asystenckie obowiązki wypełniam najlepiej, jak to tylko możliwe, jednak ostatnio doszły do mnie plotki, że prezes nie ma zamiaru przedłużać mi umowy i na moje miejsce ma już nowego kandydata.

33Teraz mam trochę lepszy humor, niż w ciągu ostatnich kilku dni, bo zdołałem uspokoić nerwy i przestać załamywać się perspektywą utraty zatrudnienia. Bóg mi świadkiem, że przez trzy miesiące okresu próbnego starałem się pracować jak najlepiej i jak najdokładniej wypełniać wszystkie swoje obowiązki, jednak jak widać to nie wystarczyło. Nie wystarczyło, że parę razy zostałem pochwalony przez kierownika za dobrą pracę, a dzięki mojemu zmysłowi organizacyjnemu w końcu wszystkie dokumenty zostały uporządkowane tak, jak należy. Nie wystarczyło, że zaprzyjaźniłem się z większością pracowników firmy, a oni otwarcie mówili o mojej dobrej pracy i o tym, że świetnie spełniam się w roli asystenta. Jak widać, żeby dostać umowę na stałe trzeba czegoś więcej. A czego? To może określić wyłącznie pan prezes, który może oczekuje gwiazdki z nieba lub robota pracującego na 120%. Z drugiej strony, może prezes nie oczekuje za wiele, a ja po prostu przekombinowałem i starałem się aż nadto.

Stres przed pracą

By   21 marca 2014

29Od jutra całe moje życie ulegnie wielkim zmianom i metamorfozom, ponieważ jutro o 8.00 rano rozpoczynam pracę w zawodzie asystentki działu handlowego w firmie, która zdecydowała się mnie zatrudnić. Jest godzina 22.00, a ja tak bardzo stresuję się jutrzejszym dniem, że jestem przekonana, że dzisiejsza noc upłynie mi na bezsennym przewracaniu się z boku na bok i mentalnym reżyserowaniu wszelkich możliwych zawodowych sytuacji. Chyba już wolę całą noc przesiedzieć przy biurku nad książką, niż kłaść się do łóżka i kotłować w prześcieradle. Wiem, że jeśli położę się spać i przez kolejnych kilka godzin nie będę mogła zmrużyć oka, na pewno będę się denerwowała bezsennością i tym bardziej zwiększała swoje obawy co do nadchodzącego dnia. Czytanie książki choć w części uchroni mnie przed męczącymi myślami i sprawi, że noc upłynie szybciej, asystentka biura handlowego Toruń.

Mama powtarza, że nie mam żadnych powodów do niepokoju, jednak ja wiem swoje. Mój pracodawca wydaje się być człowiekiem bardzo stanowczym i mało wyrozumiałym, dlatego boję się, że ze stresu już pierwszego dnia popełnię jakieś niewybaczalne faux pas, które spowoduje, że okres próbny zakończy się przedwcześnie lub nie zostanie przedłużony. Wiele bym dała, żeby mieć przy sobie mały wehikuł czasu, który przeniesie mnie do godziny 16.00 jutrzejszego dnia, kiedy będę wychodziła z pracy. A do 16 zostało jeszcze 18 godzin!