Tag Archives: wada

Uczulenie na pracę

By   21 marca 2014

Mimo, że w zawodzie asystentki biura handlowego pracuję już drugi rok nadal nie mogę doszukać się w nim żadnych większych zalet, które miałyby sprawić, że z chęcią związałabym swoje przyszłe losy zawodowe właśnie z pracą w dziale handlowym. Gdy podejmowałam pracę na stanowisku asystentki wszyscy zapewniali mnie, że gdy tylko uda mi się przyzwyczaić do nowej pracy i nowych obowiązków, na pewno sprzedaż spodoba mi się tak bardzo, że nie będę wyobrażała sobie bez niej przyszłego życia.

43Cóż, życie bez biura handlowego wyobrażam sobie aż za dobrze, bo pragnę go z całego serca. Mimo rozlicznym szansom, jakie dawałam zawodowi asystentki, nadal nie udało mi się przyzwyczaić do pracy w sprzedaży i tej specyficznej atmosfery pracy, asystent biura handlowego Konin. Gdy pomyślę o tym, że miałabym swoje całe życie spędzić na siedzeniu prze komputerem i rozmowach z klientami to dostaję białej gorączki, a na ciało występuje wysypka. Oznacza to nic innego, jak to, że jestem zwyczajnie uczulona na pracę w handlu i powinnam się z niej czym prędzej zabierać. Na pewno odejdę z firmy gdy tylko sytuacja finansowa mojej rodziny nieco się poprawi. Parę miesięcy temu mój ojciec stracił pracę, przez co to my z mamą utrzymujemy teraz dom. Gdybym ni z tego, ni z owego zrezygnowała z pracy, nie mielibyśmy za co się utrzymać.

(nie)Samodzielnie

By   21 marca 2014

Często, w trakcie godzin pracy odnoszę wrażenie, że mój zawód asystenta biura handlowego jest najbardziej wymagającym i najtrudniejszym stanowiskiem pracy w całym biurze, a co najgorsze, jest również stanowiskiem najgorzej opłacalnym. Naprawdę, pod jakimkolwiek kątem bym nie patrzył i z jakiej strony nie analizował, tak za każdym razem wydaje mi się, że pracuję najwięcej ze wszystkich i wykonuję najgorsze, najmniej ciekawe i najnudniejsze zadania.

41Bycie asystentem biura handlowego, asystent biura handlowego Kędzierzyn-Koźle, powinno oznaczać, że obowiązki na tym stanowisku pracy opierają się głównie na współpracy z innymi pracownikami działu handlowego i wspieraniu ich w ich codziennych działaniach. Na pewno nie powinno z kolei oznaczać, że asystent wypełnia wszystkie obowiązki samodzielnie, bez porozumienia z innymi osobami z biura i to na jego barki zrzucona jest cała odpowiedzialność.

Moje stanowisko nie jest z definicji stanowiskiem samodzielnym, a mimo to warunki mojego zatrudnienia pokazują, że jest zupełnie inaczej. Całymi dniami własnoręcznie i całkowicie samodzielnie tworzę analizy, zestawienia i raporty. Do tego zajmuję się przyjmowaniem zleceń, katalogowaniem faktur, kontaktem z niektórymi klientami i milionem innych rzeczy. Przy takiej ilości pracy nie powinno nikogo dziwić, że kilka razy w tygodniu zostaję w pracy po godzinach.

Za miękka na życie

By   21 marca 2014

Czasem wydaje mi się, że jestem za dobra dla swoich znajomych, przyjaciół, a nawet dla osób, które poznałam nie dalej jak przed kilkoma minutami. Moja mama zawsze powtarzała, że jak ma się miękkie serce to powinno się mieć twardą pupę i coś w tym powiedzeniu chyba jest. Szkoda, że dopiero teraz, po ponad trzydziestu latach życia dociera do mnie, że nie można za każdym razem poświęcać się dla dobra innych.

26Moje dobre serce nie raz sprowadziło na mnie ogromne kłopoty. Tak było, gdy dwa miesiące temu w biurze handlowym, w którym pracuję na stanowisku asystentki wystąpił pewien problem, którego rozwiązanie przypadło na mnie. Jako jedyna nie potrafiłam się postawić i zawalczyć o swoje, nie umiałam powiedzieć, że nie chcę brać się za sprawy, których nie umiem i których nie chcę robić, tylko jak zwykle zamknęłam buzię w ciup i z cichym przyzwoleniem słuchałam jak na moje barki spada wielka odpowiedzialność za dane przedsięwzięcie. Byłam tylko asystentką działu, asystentka biura handlowego Bytom, co nie oznacza jednak, że inni pracownicy mogli na mnie zrzucać wszelkie najcięższe zadania. Gdybym choć raz się postawiła, na pewno moje życie zawodowe wyglądałoby o wiele lepiej.

Jak można się spodziewać, nie udało mi się poradzić sobie z problemem i wypełnić zadanie zlecone mi przez kierownika. Gdy otrzymałam wypowiedzenie stosunku pracy, pracodawca zapytał jedynie dlaczego podjęłam się tego zadania, skoro wiedziałam, że sobie nie poradzę. Miałam ochotę odpowiedzieć, że byłam głupia i naiwna, jednak powstrzymałam cisnące się na usta gorzkie słowa prawdy i jedynie odwróciłam wzrok. Z asertywnością jest u mnie naprawdę źle.

Umniejszenie funkcji

By   21 marca 2014

24Mam już serdecznie dość bycia popychadłem i nic nieznaczącym pracownikiem działu handlowego w mojej firmie! Nie mam odwagi wykrzyczeć swoich wszystkich złych emocji w firmie lub w domu, dlatego korzystając z okazji i możliwości wyrażenia swoich uczuć w Internecie, robię to bez najmniejszego skrępowania, bo wiem, że i tak nikt mnie tu nie zna. Nawet gdybym podała nazwę zatrudniającej mnie firmy lub moje imię, zawsze istnieje ryzyko, że mogłam skłamać lub zwyczajnie oszukać. Uwielbiam prywatność i anonimowość, jaką daje Internet!

Wracając do sprawy mojej pracy i negatywnych uczuć z nią związanych, na początek warto by nadmienić, że w dziale handlowym zajmuję stanowisko asystenckie, czyli najgorsze i najmniej znaczące stanowisko z wszystkich możliwych, asystentka biura handlowego Płock. Może w innych firmach sytuacja przedstawia się nieco inaczej, jednak w mojej pracy asystentka działu traktowana jest jak osoba od najgorszych i najmniej przyjemnych prac. Jeśli nie chce ci się robić tego czy tamtego – jest na to rozwiązanie! Zrzuć wszystkie swoje obowiązki na barki asystentki, której zadaniem jest pomagać specjalistom ds. sprzedaży w ich codziennych obowiązkach. Pomaganie jest OK, ale odwalanie pracy za innych już nie do końca.

Skargi złożone ustnie lub pisemnie do managera działu nic nie dają, bo sam manager traktuje mnie podobnie, a kto wie czy nawet nie gorzej niż inni pracownicy biura. Gdybym tylko miała możliwość podjęcia pracy w innym miejscu, nie wahałabym się ani chwili o odejściu z firmy.

Niezadowalające zarobki

By   21 marca 2014

Praca w zawodzie asystentki działu handlowego byłaby pracą idealną gdyby nie fakt, że moje miesięczne wynagrodzenie jest niewiele wyższe niż to, które dostawałam pracując jako kasjer-sprzedawca w dużym domu towarowym w centrum Zabrza. Oczywiście, że praca w biurze jest przyjemniejsza i bardziej prestiżowa niż praca w sklepie, jednak marzyłoby mi się, żeby razem z przyjemnością wykonywania obowiązków szła również wysokość pensji, która, krótko mówiąc, jest bardzo niska.

Za miesiąc ciężkiej, asystenckiej pracy otrzymuję zaledwie 1700 zł netto. Utrzymać się za 1700 zł miesięcznie nie jest łatwo, zwłaszcza gdy ma się parę rat do spłaty i dużego owczarka niemieckiego, który je więcej ode mnie. Na szczęście cały czas w moim samodzielnym życiu pomagają mi rodzice, którzy dodatkowo, na początku każdego miesiąca przesyłają mi 300 zł na własne wydatki. Gdyby nie te trzysta złotych czasem mogłoby mi zabraknąć na jedzenie lub opłaty. A tak, z trudem, ale jednak, udaje mi się przetrwać od wypłaty do wypłaty.

18O zaoszczędzeniu pieniędzy nie mam nawet co marzyć, bo nawet gdy jednego miesiąca uda mi się odłożyć 100 – 200 złotych, w ciągu następnego miesiąca wyskakuje jakaś mało ciekawa niespodzianka, na którą trzeba wydać to, co się zaoszczędziło, a nawet trochę dołożyć, asystent biura handlowego Zabrze.

Jeśli w ciągu kolejnych kilku miesięcy pracodawca nie zaproponuje mi żadnej podwyżki, asystent biura handlowego Zabrze, raczej zdecyduję się na odejście z firmy i podjęcie stanowiska asystenckiego w innej, bardziej hojnej firmie. Z moim doświadczeniem zawodowym na pewno prędzej lub później uda mi się znaleźć nową pracę.

Wielkie zmiany

By   21 marca 2014

Trudno powiedzieć ile czasu zajęło mojej dziewczynie przeistoczenie się z wiecznie roześmianej i uprzejmej kobiety w zimną i wyrachowaną babę. Wydaje mi się, że pierwsze oznaki jakichś zmian zwyczajnie pominąłem lub starałem się ich nie zauważać, bo niemożliwym jest, żeby ktoś jednego wieczora położył się spać jako dobry i miły człowiek, a następnego ranka wstał jako gbur. O ile nie wiem kiedy moja dziewczyna, Małgosia, zmieniła się nie do poznania, to na pewno wiem co jest przyczyną tej metamorfozy – jej nowa praca w charakterze asystentki działu handlowego, którą dostała dwa miesiące temu. Wychodzi więc na to, że początku wszelkich zmian szukać należy nie dalej jak osiem tygodni temu.

11Małgosia jeszcze niedawno była uosobieniem ciepła i dobroci. Nie było psa z kulawą nogą, przy którym Gosia nie zatrzymałaby się, nie pogłaskała i nie dokarmiła kanapkami przeznaczonymi na długi dzień w pracy i szkole. Niestety, z dawnej Gosi zostały tylko wspomnienia, a na jej miejscu pojawiła się Małgorzata – poważna pani asystentka, która nie pozwala sobie nawet na odrobinę uczuć.

Dziwi mnie i zastanawia skąd w Małgosi nagle taka zmiana. Zrozumiałbym, gdyby podjęła pracę jako dyrektor lub jakiś kierownik – wtedy funkcja jest na tyle ważna i odpowiedzialna, że praca może nieco człowieka zmienić. Ale asystentka? Asystentka biura handlowego Włocławek jest najniższym stanowiskiem z możliwych, a jego wykonywanie nie jest związane z wielkim prestiżem społecznym i wymogiem bycia poważnym.

Moje wady i zalety

By   21 marca 2014

Po dwóch miesiącach pracy w zawodzie asystenta biura handlowego wydaje mi się, że na tyle dobrze poznałem warunki pracy na tym stanowisku pracy, że jestem w stanie subiektywnie wypowiedzieć się na temat wad i zalet pracy w zawodzie asystenta. Wiem, że moja opinia jest w znacznej części uzależniona od tego, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, jednak skoro ma to być mój prywatny podział cech zawodu asystenta na wady i zalety, nikogo nie powinno obchodzić, że wygląda on w ten, a w nie inny sposób. Myślę też, że asystent biura asystentowi nie równy i wszystko zależy od tego w jakiej firmie pracujemy i jaka jest jej polityka względem nowo przyjętych osób. Duży wpływ na moje opinie miały też osoby, z którymi pracowałem przez ostatnie dwa miesiące.

7W moim mniemaniu, do głównych zalet zawodu asystenta biura handlowego należy przede wszystkim fakt, że otrzymanie zatrudnienia w tym zawodzie przyszło mi bardzo łatwo. Wystarczyło pójść na dwie rozmowy kwalifikacyjne, przedstawić się z jak najlepszej strony i już praca była moja, asystent działu handlowego Łódź. Nie wiem czy byłem tak dobrym kandydatem, czy po prostu spieszyło im się z rekrutacją, ale ważne, że dostałem pracę. W firmie trafiłem na same sympatyczne i miłe osoby, dzięki którym dwa poprzednie miesiące upłynęły mi dość szybko i przyjemnie.

Gdyby nie to, że pracując jako asystent biura handlowego zarabiam zaledwie 1600 zł na rękę, praca w tym zawodzie byłaby zajęciem idealnym. Co z tego, że wykonywane przeze mnie obowiązki są nudne i monotonne. Nauczyłbym się żyć z tą nudą, gdybym zarabiał choćby 2,5 tysiąca na rękę. Za 1600 zł nie jestem w stanie utrzymać się samodzielnie w Łodzi. Cały czas muszą mi pomagać rodzice.