Tag Archives: zmęczenie

Tymczasowa niedyspozycja

By   21 marca 2014

Jest dopiero 10.00 rano, do zakończenia długiego dnia pracy jeszcze sześć godzin, a ja już nie mogę wytrzymać w firmie i najchętniej wstałbym od biurka, wyszedł z firmy i nie wrócił aż do jutra. Po mojej deklaracji wielu z Was może się wydawać, że nie lubię swojej pracy, jednak tak naprawdę praca w zawodzie asystenta biura handlowego jest najlepszym co mi się do tej pory przydarzyło w życiu. Mój dzisiejszy nastrój wynika nie tyle z nastawienia do zajmowanej posady, a raczej z mojego ogólnego humoru i lekkiej depresji spowodowanej zbliżającą się zimą.

39Ja już tak mam, że na początku listopada zawsze dopada mnie nostalgia i znikają wszelkie chęci do robienia czegokolwiek. W tamtym roku, gdy nie miałem jeszcze pracy asystenta, asystent biura handlowego Bielsko-Biała, od końca października do połowy listopada byłem całkiem wyjęty z życia. Całymi dniami leżałem na kanapie i oglądałem telewizyjne tasiemce. Nie zwracałem uwagi ani na wyrzuty mamy, co do mojego wiecznego lenistwa i bezrobocia, ani na skargi ze strony narzeczonej, która miała dość widywania się ze mną jedynie w moim domu. Musiałem przetrwać te dwa tygodnie depresji, by po połowie listopada obudzić się pełen werwy i sił na nadchodzące miesiące. Zmiana nastawienia przyszła z dnia na dzień i zaowocowała szybkim znalezieniem pracy, właśnie w charakterze asystenta. Podejrzewam, że w tym roku będzie podobnie – przetrwam późno-jesienne nastroje i w pewnym momencie zacznę żyć swoim starym życiem. Tegoroczna depresja jest o tyle lepsza od poprzedniej, że nie mogę całymi dniami siedzieć w domu, a jestem zmuszony codziennie przybywać do pracy i wykonywać swoje obowiązki. Dzięki temu gorsze dni mijają mi nieco lżej i o wiele szybciej. Będzie dobrze.

Spaaaać

By   21 marca 2014

Wracając wieczorem z pracy zazwyczaj jestem tak bardzo zmęczona, że jedyne o czym marzę to gorąca kąpiel w wannie pełnej bąbelków, lampka wina na wzmocnienie i długi, bardzo regenerujący sen. Przez całe życie byłam ogromnym śpiochem, dlatego codzienne wstawanie o godzinie szóstej rano tak bardzo rozregulowuje mój tryb życia, że po szesnastej jestem prawie że trupem. Aby nie ryzykować zaśnięcia za kierownicą, do pracy i z pracy jeżdżę za pomocą komunikacji miejskiej, która zapewnia jako taki komfort drzemania z głową opartą o szybę.

36Długa kąpiel i sen po godzinie siedemnastej nie jest jednak najlepszym rozwiązaniem na długi wieczór. Nie mam siedemdziesięciu lat żebym chodziła spać z kurami, a jestem osobą młodą i żywiołową, która powinna czerpać z życia całymi garściami. W moim wieku ludzie chodzą zazwyczaj spać bardzo późno, wstają wcześnie i czują się przy tym fenomenalnie. Ja powinnam mieć podobnie, chociaż jak widać nie do końca mi to wychodzi.

Staram się, naprawdę bardzo się staram nie przysypiać wieczorami przed telewizorem, jednak wystarczy, że usiądę na kanapie i poczuję ciepło otaczających mnie poduszek, a głosy wydobywające się z odbiornika telewizyjnego prawie od razu mnie usypiają. Nie ważne czy się mordują, krzyczą, śpiewają lub strzelają – na mnie głośność dźwięków nie wpływa tak, jak na większość osób, bo nie przeszkadza mi w zasypianiu i w spokojnym śnie. Dobrze, że póki co nie zasypiam jeszcze w pracy i swoje obowiązki asystentki wykonuję w miarę sprawnie, asystentka biura handlowego Radom.